Szkody górnicze • Bytom • Sprawa nr 2974

Odszkodowanie dla Wspólnoty Mieszkaniowej z Bytomia – ponad 1 075 000 zł

Mieszkańcy nieruchomości w Bytomiu przez lata zmagali się z narastającymi problemami konstrukcyjnymi: pękającymi ścianami, uszkodzonymi stropami i coraz poważniejszymi przechyleniami. Budynek zaczął być uznawany za niebezpieczny, a część lokali trzeba było wyłączyć z użytkowania — mieszkańcy musieli opuścić swoje mieszkania i szukać lokali zastępczych.

Wspólnota Mieszkaniowa (kilkanaście lokali) zgłosiła się do Kompensaty, żeby walczyć o pełną rekompensatę od Węglokoks Kraj S.A.

najważniejsze informacje w sprawie

Podsumowanie sprawy nr 2947

Lokalizacja

Bytom

Przeciwnik

Węglokoks Kraj S.A.

Stan szkody

Poważne uszkodzenia konstrukcji budynku, pęknięcia ścian i stropów, wyłączenie części lokali z użytkowania.

Propozycja kopalni

Podważanie roszczeń i opinii biegłych, brak realnej oferty odszkodowawczej.

Uzyskana kwota

Łącznie ponad 1 075 000 zł tytułem odszkodowań + odsetki.

Kluczowy argument

Rektyfikacja i naprawa budynku niecelowe ekonomicznie – zasadne było zasądzenie wartości technicznej lokali.

Efekt końcowy

Pełne zwycięstwo wspólnoty – sąd uznał odpowiedzialność kopalni i zasądził rekompensaty dla wszystkich współwłaścicieli.

Masz podobną szkodę górniczą? Opisz ją teraz i sprawdź, jak możemy Ci pomóc odzyskać pełne odszkodowanie.

Co się wydarzyło?

Budynek stał się niebezpieczny, a mieszkańcy musieli się wyprowadzać

W Bytomiu szkody górnicze narastały do poziomu, w którym część lokali trzeba było wyłączyć z użytkowania. Pęknięcia ścian i stropów oraz postępujące przechylenia sprawiły, że budynek zaczął być traktowany jako niebezpieczny, a mieszkańcy ponosili realne konsekwencje — musieli wyprowadzać się i organizować lokale zastępcze.

W toku sporu pełnomocnicy strony kopalnianej konsekwentnie kwestionowali roszczenia jako bezzasadne i próbowali podważać, czy wspólnota może skutecznie działać w imieniu właścicieli lokali. Jednocześnie opinie biegłych jasno wskazywały na górniczą przyczynę szkód i potwierdzały, że naprawa/rektyfikacja nie ma ekonomicznego sensu. Sąd przyjął więc rozliczenie w oparciu o wartość techniczną lokali i zasądził odszkodowania, których łączna kwota przekroczyła milion złotych.

Sprawa nie skończyła się na pierwszym wyroku. Apelacje złożyły obie strony: powodowie domagali się odsetek liczonych od dnia wytoczenia powództwa, a Węglokoks próbował obniżyć wysokość odszkodowań. W odpowiedziach mocno akcentowano także koszty lokali zastępczych i skutki przewlekania postępowania dla mieszkańców.

  • Skala problemu: pęknięcia ścian i stropów + przechylenia; część lokali wyłączona z użytkowania.
  • Postawa przeciwnika: podważanie roszczeń i opinii biegłych; brak realnej oferty.
  • Klucz procesu: biegli → ekonomiczna niecelowość naprawy/rektyfikacji → rozliczenie w wartości technicznej lokali.
  • Wynik: ponad 1 075 000 zł + odsetki dla wspólnoty i współwłaścicieli.

Dział obsługi klienta

Jesteśmy do Twojej dyspozycji

Chętnie pomogę

Jak działała Kompensata?

Strategia Kompensaty w sporze z kopalnią

1.

Ustawienie sprawy na realnych skutkach i dowodach biegłych

Oparcie roszczeń o ustalenia biegłych: górnicza przyczyna szkód i brak ekonomicznego sensu naprawy/rektyfikacji.

2.

Odpór na podważanie legitymacji wspólnoty

Przeciwnik próbował kwestionować skuteczność działania wspólnoty w imieniu właścicieli — ten wątek został „przepracowany” w procesie.

3.

Doprowadzenie do zasądzenia wartości technicznej lokali

Sąd przyznał odszkodowania odpowiadające wartości technicznej lokali (a nie „symboliczne” naprawy).

4.

Dalsza walka w apelacji

W postępowaniu odwoławczym broniono interesów mieszkańców, w tym stanowiska co do odsetek i kosztów wynikających z braku możliwości korzystania z lokali.

Efekt końcowy

Wyrok sądu i pełne odszkodowanie

Sąd uznał odpowiedzialność Węglokoks Kraj S.A. i zasądził na rzecz wspólnoty/współwłaścicieli odszkodowania w łącznej kwocie ponad 1 075 000 zł + odsetki, przyjmując, że ekonomicznie zasadne jest rozliczenie wartości technicznej lokali (a nie „naprawa na siłę”).

Ta sprawa pokazuje, że nawet gdy budynek trzeba częściowo wyłączyć z użytkowania, a kopalnia kwestionuje wszystko „od początku”, wspólnota z mocnymi opiniami biegłych może dowieźć pełne odszkodowanie i skutecznie obronić prawa mieszkańców.