Odszkodowanie za szkody górnicze: od ugody do sądu. I dlaczego nie musisz płacić za proces

Odszkodowanie za szkody górnicze to droga do naprawienia szkody, która zaczyna się od obowiązkowego postępowania ugodowego z kopalnią, a jeśli nie dojdzie do ugody, może zakończyć się w sądzie — bez obowiązku ponoszenia przez poszkodowanego kosztów sądowych.

Największa obawa, jaką słyszymy od właścicieli nieruchomości na terenach górniczych i innych poszkodowanych, nie dotyczy samej szkody. Dotyczy pieniędzy: „a co, jeśli przegram i zostanę z kosztami sądowymi?”

To bardzo rozsądna obawa — z jednym ważnym zastrzeżeniem. W sprawach o naprawienie szkody spowodowanej działalnością zakładów górniczych poszkodowany nie ma obowiązku uiszczania kosztów sądowych. Dlatego warto znać nie tylko swoje prawa, ale też całą procedurę, bo obawa przed kosztami i formalnościami często powstrzymuje przed dochodzeniem należnego roszczenia.

Najpierw jednak przejdźmy przez to, jak wygląda cała droga do odszkodowania: od złożenia wniosku, przez postępowanie ugodowe i ewentualny proces, po kwestie odpowiedzialności kopalni lub Skarbu Państwa oraz rolę ekspertów.

Zanim sprawa może trafić do sądu, musi zostać podjęta próba porozumienia. To nie jest opcja — to warunek wejścia na drogę sądową.

Pierwszym krokiem jest złożenie wniosku o naprawę szkód górniczych do właściwego zakładu górniczego albo do jego następcy prawnego — chodzi o pisemne zgłoszenie szkody, składane bezpośrednio do kopalni odpowiedzialnej za działalność górniczą na danym terenie, jeśli właściciel nieruchomości chce uzyskać odszkodowanie lub naprawę szkody. W takim piśmie warto wskazać rodzaj uszkodzeń, datę ich zauważenia lub powstania, lokalizację nieruchomości, zdjęcia oraz preferowany sposób naprawy. Ten drugi przypadek ma na Śląsku duże znaczenie praktyczne: kopalnie są łączone, przekazywane i likwidowane, a odpowiedzialność wędruje wraz z nimi.

Bywa i tak — zwłaszcza przy starych, zlikwidowanych zakładach. Prawo przewiduje na to rozwiązanie:

Jeżeli nie można ustalić podmiotu odpowiedzialnego za naprawę szkód, odpowiedzialność przechodzi z mocy prawa na Skarb Państwa.

To tak zwana odpowiedzialność absolutna — mechanizm, który zapobiega sytuacji, w której poszkodowany zostaje z uszkodzonym domem i bez nikogo, do kogo mógłby skierować roszczenie. Taką zasadę reguluje prawo geologiczne i górnicze: za szkodę powstałą w wyniku działalności górniczej co do zasady ponosi odpowiedzialność podmiot związany z ruchem zakładu górniczego, a poszkodowany nie musi wykazywać winy, lecz jedynie związek szkody z tym ruchem.

Dla właściciela nieruchomości oznacza to rzecz bardzo praktyczną: w pierwszej kolejności odpowiada przedsiębiorca odpowiedzialny, a jeśli taki podmiot nie istnieje, odpowiedzialność przejmuje Skarb Państwa.

Ustawodawca wyznaczył 30-dniowy termin, liczony od złożenia wniosku, na zawarcia ugody w ramach postępowania ugodowego.

Po jego bezskutecznym upływie, w razie braku porozumienia albo gdy przedsiębiorca odmówi zawarcia ugody, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu po wyczerpaniu postępowania ugodowego. Innymi słowy: od tego momentu droga sądowa jest otwarta.

Nie znaczy to, że musisz z niej skorzystać. Część spraw kończy się porozumieniem — pod warunkiem, że proponowane warunki rzeczywiście odpowiadają rozmiarowi szkody. Warto pamiętać, że propozycja kopalni podlega negocjacji. [LINK: wpis o negocjowaniu propozycji]

Gdy porozumienie nie jest możliwe, sprawa trafia do sądu.

Ile to trwa?

Uczciwa odpowiedź: zależy od wielu czynników — między innymi od liczby biegłych powołanych w danej sprawie. Dla ustalenia rozmiaru szkody i wysokości należnego odszkodowania kluczowe znaczenie ma opinii biegłego, a w praktyce często opinia biegłego sądowego. Każda opinia to czas: na jej sporządzenie, na oględziny, na ewentualne zarzuty stron. Sprawa z jednym biegłym i sprawa z trzema to dwa różne kalendarze.

Więcej o roli biegłych i przebiegu oględzin piszemy w osobnym artykule. [LINK: wpis o biegłym sądowym]

A jeśli wyrok mnie nie zadowoli?

Jeżeli wyrok sądu I instancji nie uwzględni w pełni dochodzonych żądań, istnieje możliwość odwołania się i rozpoznania sprawy przez sąd II instancji.

Pierwszy wyrok nie jest więc końcem drogi.

Dom pęka mimo kolejnych napraw. Kiedy należy się odszkodowanie za cały budynek? | Szkody Górnicze

To informacja, która zmienia sposób myślenia o całej sprawie — i wciąż zbyt mało osób o niej wie.

Zgodnie z ustawą z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych strona, która w ramach dochodzenia roszczeń i roszczeń odszkodowawczych dochodzi naprawienia szkody spowodowanej działalnością zakładów górniczych, jest zwolniona z opłat sądowych.

Co konkretnie się pod tym kryje:

KosztKto go ponosi
Opłata od pozwuNie obciąża poszkodowanego
Zaliczka na wynagrodzenie biegłego za sporządzenie opiniiNie obciąża poszkodowanego


To drugie ma szczególne znaczenie. Opinia biegłego to zwykle najdroższy element całego postępowania — i właśnie ta pozycja najczęściej odstrasza ludzi od wejścia do sądu. Tymczasem w sprawach o szkody górnicze nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych ani wykładania na nią zaliczki.

Bariera finansowa, której obawia się większość poszkodowanych, w tych sprawach po prostu nie występuje.

Cała ta droga — od ustalenia właściwego adresata wniosku po ewentualną apelację — jest przewidywalna, ale wymaga wiedzy na każdym etapie.

Zaczynamy współpracę od wysłania na miejsce własnego działu budowlanego. Nasi specjaliści oglądają nieruchomość, ustalają zakres uszkodzeń, ich przyczynę techniczną i szacują koszt naprawy; na tym etapie warto też przygotować dokumentację potwierdzającą szkody — zdjęcia, filmy i opis uszkodzeń — czyli wykonują tę samą pracę, którą w razie sporu sądowego wykona później biegły sądowy.

Dalej prowadzimy sprawę do końca:

  • ustalamy podmiot odpowiedzialny — także następcę prawnego zlikwidowanego zakładu,
  • kierujemy wniosek i uczestniczymy w postępowaniu ugodowym, także gdy dochodzi do odmowy wypłaty odszkodowania,
  • oceniamy, czy proponowane warunki odpowiadają rozmiarowi szkody,
  • reprezentujemy klienta w sądzie, w I i II instancji,
  • towarzyszymy na oględzinach biegłego i weryfikujemy jego opinię, porównując ją z własnymi ustaleniami: sprawdzamy zakres uszkodzeń, sposób i koszty naprawy, przyjętą metodę wyceny, kompletność kosztorysu oraz zastosowane stawki kosztorysowe, bo wysokość odszkodowania ustala się z uwzględnieniem kosztów naprawy oraz cen aktualnych na dzień ustalania odszkodowania.

Gdy nie istnieje przedsiębiorca odpowiedzialny ani jego następca prawny, sprawę można kierować przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez właściwy organ nadzoru górniczego.

„Słyszę czasem: – kopalni już nie ma, więc nie ma do kogo się zwrócić. – Nieprawda. Odpowiada następca prawny, a jeśli nie da się go ustalić — odpowiedzialność przechodzi na Skarb Państwa.”

Mateusz Szkuta, prezes Kompensata Sp. z o.o.

Droga do odszkodowania od kopalni ma jasny przebieg: wniosek o naprawę szkód → 30 dni na ugodę → ewentualne postępowanie sądowe, z możliwością odwołania do II instancji. Naprawa szkody może oznaczać przywrócenie stanu poprzedniego przez remont lub inne prace albo odszkodowanie pieniężne odpowiadające kosztom usunięcia szkody.

Trzy rzeczy warto z tego zapamiętać:

  • Postępowanie ugodowe jest obowiązkowe — bez niego nie da się wejść na drogę sądową, dlatego dochodzenie odszkodowania wymaga zachowania właściwej kolejności działań.
  • Brak istniejącej kopalni nie przekreśla sprawy — odpowiada następca prawny, a gdy nie da się go ustalić, odpowiedzialność przechodzi na Skarb Państwa.
  • Poszkodowany nie ponosi kosztów sądowych — ani opłaty od pozwu, ani zaliczki na opinię biegłego, a także ma prawo wyboru sposobu naprawienia szkody: przez przywrócenie stanu poprzedniego, a gdy takie rozwiązanie jest niemożliwe lub niecelowe, przez dochodzenie świadczenia pieniężnego.

Czy muszę płacić za proces o szkody górnicze?Nie. Zgodnie z ustawą z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych strona dochodząca naprawienia szkody spowodowanej działalnością zakładów górniczych nie ma obowiązku uiszczania kosztów sądowych — dotyczy to zarówno opłaty od pozwu, jak i zaliczki na wynagrodzenie biegłego.

Czy mogę od razu iść do sądu, bez rozmów z kopalnią?Nie. Konieczne jest wcześniejsze postępowanie ugodowe. Droga sądowa otwiera się po bezskutecznym upływie 30-dniowego terminu na zawarcie ugody, liczonego od złożenia wniosku.

Do kogo złożyć wniosek, jeśli kopalnia już nie istnieje?Do jej następcy prawnego. Jeżeli nie można ustalić podmiotu odpowiedzialnego za naprawę szkód, odpowiedzialność przechodzi z mocy prawa na Skarb Państwa.

Jaki jest termin przedawnienia roszczeń o szkody górnicze?Co do zasady wynika on z przepisów, jakie przewiduje prawo geologiczne i górnicze, i wynosi 5 lat od dnia dowiedzenia się o szkodzie oraz o osobie odpowiedzialnej za jej naprawienie. W przypadku starszych szkód zastosowanie może mieć także regulacja ze znowelizowanej ustawy, a przy szkodach sprzed 2012 r. wcześniejsze przepisy przewidywały 3-letni termin.

Jakie uszkodzenia mogą zostać uznane za szkody górnicze?To nie tylko uszkodzenia budynku lub gruntu, ale też pęknięcia ścian, osiadanie fundamentów, deformacje terenu czy spadek wartości nieruchomości. Taka szkoda może ujawnić się nie tylko od razu, lecz także wiele lat po zakończeniu eksploatacji górniczej.

Ile trwa postępowanie sądowe o szkody górnicze?Zależy od wielu czynników, w tym od liczby biegłych powołanych w sprawie — każda opinia wydłuża postępowanie.

Co, jeśli sąd nie przyzna mi całej żądanej kwoty?Jeżeli wyrok sądu I instancji nie uwzględni żądań w pełni, można odwołać się i doprowadzić do rozpoznania sprawy przez sąd II instancji.

Kompensata Sp. z o.o. z Rudy Śląskiej zajmuje się wyłącznie odszkodowaniami za szkody górnicze. Prowadzimy sprawy od pierwszych oględzin, przez postępowanie ugodowe, aż po d